Nowy Lizard Magazyn nr 43 z darmową wysyłką Zobacz większe

19,99 zł brutto

Więcej informacji

„Lizard”, nr 43 – spis treści:

- Francis Tuan w Muzycznym sequelizmie przegląda płyty, które ukształtowały millenialsów.

- Po latach ciszy zespół The Intuition Orchestra przemówił nowymi dźwiękami. Czym jest Summa intuitiva? Między innymi o tym z Ryszardem Wojciulem rozmawia Bartosz Leśniewski.

- Ania Rybacka jest nie tylko wokalistką jazzową śmiało eksperymentującą z dźwiękiem, ale też terapeutką pracującą z artystami i wspierającą ich w walce z kryzysami. Z tą niezwykle interesującą postacią rozmawiał Piotr Kopka.

- W tym roku wytwórnia Hevhetia obchodzi dwudzieste urodziny. Z tej okazji przez katalog słowackiego labelu przekopał się Piotr Kopka.

- Wokół pierwszej podróży zespołu Tadeusza Nalepy do Holandii narosło wiele mitów i legend... Konrad Wojciechowski przypomina, jak bigbitowy Blackout stał się rockowym Breakoutem i trafił do kraju tulipanów.

- Nasza saga o jednopłytowcach po raz kolejny zawitała do Stanów Zjednoczonych. Gandalf nie jest grupą nieznaną, ale o szerszej rozpoznawalności tego składu nigdy nie było mowy. Piotr Chlebowski przypomina historię tego mniej znanego klasyka amerykańskiej psychodelii.

- W kolejnym Jazzowym kanonie Rafał Zbrzeski odświeża Mode For Joe Hendersona.

- Czy ktoś jeszcze pamięta Herman’s Hermit? Gerard Nowak przypomina tych beatowców, w pierwszej kolejności proponując Czytelnikom album Blaze.

- W powszechnym odczuciu fanów rocka źródła amerykańskiej muzyki psychodelicznej biją w Kalifornii lat 60. Jednak awangardowe szlaki zostały przetarte zupełnie gdzie indziej. Marcin Ciupek odpala nową rubrykę American Dream, w pierwszej kolejności przypominając grupę The 13th Floor Elevators.

- Dzieci Dylana: subiektywną listę spadkobierców Wielkich Bardów przygotował Michał Pick.

- Żywe kamienie, czyli jak podejść do koncertówek The Rolling Stones. Bartosz Leśniewski przesłuchał ogrom stonesowych live’ów i z tej ogromnej masy wybrał co lepsze kąski.

- Gdybyśmy chcieli wskazać na najbardziej progresywny i zarazem tradycyjny album w bogatej twórczości Stevena Wilsona wybór padłby na Grace For Drowning. Piotr Chlebowski uważnie przesłuchuje drugi solowy album lidera Porcupine Tree.

- Łączenie roli muzyka i producenta nie jest niczym wyjątkowym – oba fachy doskonale się uzupełniają. Steven Wilson w obu odnajduje się doskonale. Piotr Chlebowski i Bartosz Leśniewski słuchają kilku płyt zremasterowanych bądź na nowo zmiksowanych przez bohatera numeru.

- Wydaniealbumu The Sky Moves Sidewaysbyło w dorobku Porcupine Tree ważnym momentem. I choć później pojawiły się płyty ważne, popularne, bardziej cenione przez fanów, to moment przeobrażania się solowego projektu w zespół z krwi i kości zawsze będzie kluczowy. Historię albumu przypomina Piotr Chlebowski.

- Zlepek słów „francuski zespół rockowy” z gruntu umiejscawia artystów na marginesie gatunku, zdominowanego przez twórców anglosaskich. Nieco inaczej miała się sprawa z zespołem Noir Désir. Jego historię przypomina Paweł Mądry.

- Hatfield And The North oraz National Health należą do głównych przedstawicieli sceny Canterbury. Oba zespoły łączy nie tylko pewne podobieństwa muzyczne, ale też bardzo zbliżony skład – Paweł Pałasz referuje wszystkie perypetie personalne oraz przypomina nieco zapomniany dorobek obu grup.

- We wcześniejszych numerach „Lizarda” Aleksander Filipowski przedstawił autorski wybór płyt fusion nagranych przez artystów europejskich i amerykańskich. Kolejną częścią cyklu będzie przegląd esencjonalnych wydawnictw z tego gatunku, które ukazały się w Polsce.

- W dziale recenzji m.in. Robert Fripp, The Beatles, Radiohead, John Coltrane, Faust i wiele innych…

- Piotr Kopka z bloga Literatura sautée i Damian Bydliński z bielskiego Lizarda w sąsiedzkich felietonach dzielą się spostrzeżeniami o muzyce i nie tylko. 

- Poradnik kupującego przejął zespół Porcupine Tree. Ich dorobek odsłuchuje i porządkuje Piotr Kopka. 

- Romana Makówka Photography.